Zmiany są dość istotne i dotyczą głównie obowiązku dematerializacji akcji. O co dokładnie chodzi?

Otóż do tej pory, jak mieliśmy akcje w spółkach akcyjnych, były one w formie dokumentu – czyli papierowe. Każdy mógł je sobie wziąć do ręki, trzymać w teczce lub komuś pokazać, że ma te akcje. Teraz akcje nie będą w formie dokumentu, będą zdematerializowane.

Co to oznacza?

Będzie to zapis cyfrowy na rachunku maklerskim, tak jak to było w przypadku chociażby spółek publicznych. Akurat te zmiany zaczynają upodabniać spółki niepubliczne, które nie są notowane na giełdzie, do spółek publicznych, które to notowane są. Między innymi pojawia się tu obowiązek, żeby spółki zawierały umowy z biurami maklerskimi czy bankami, które prowadzą takie rachunki papierów wartościowych, na których dane danego akcjonariusza (mimo, że jest to spółka niepubliczna) będą zapisywane.

Mówiąc o banku czy o domu maklerskim chodzi o podmiot, który jest uprawniony do prowadzenia takiego rachunku, w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi.

Co istotne – akcjonariusze, którzy chcieliby na przykład mieć jakiś dokument lub zaświadczenie, że posiadają takie akcje na swoim rachunku (żeby nie bazować tylko na cyfrowym zapisie) lub na przykład potrzebowaliby tego na sprawę sądową chociażby o uchylenie takiej uchwały, to mogą zgłosić się do takiego domu maklerskiego lub innego podmiotu, który prowadzi rejestr akcji, o wydanie tak zwanego świadectwa depozytowego (jak w przypadku spółek publicznych), na którym będzie wskazana wartość nominalna akcji, ich ilość oraz informacja o tym, kto jest posiadaczem tego rachunku, czyli do kogo są te akcje przypisane.

Warto zaznaczyć, że na czas ważności takiego świadectwa depozytowego, akcje na tym rachunku ulegają zablokowaniu.

Co jeszcze warto wiedzieć na temat nowej reformy?

Wyjaśni to prowadzący, który o prawie mówi jak zwykle – prosto 🙂 Zobaczcie koniecznie nasz najnowszy film – gorąco polecamy!